piątek, 11 kwietnia 2008

Walizki reklamowe

Przyszła dziś pewna dość duża, tajemnicza paczka. Kurier ledwo ją doniósł i lekko się zasapał. Nadawca nieznany, nic nie było na paczce poza adresem doręczenia. Podpisałam i kurier pojechał a ja zostałam z tym gigantem. Pierwszą rzeczą jaką pomyślałam było - otworzę i sprawdzę co jest w środku. I tak też zrobiłam. Wzięłam nożyczki i zaczęła rozcinać paczkę. Udało się po kilku minutach choć nie było łatwo. Otwieram i co widzę? Całe pudło wypełnione czymś co przypomina mi torby reklamowe. I jakie moje zdziwienie? Po co nam coś takiego? Czy to nie pomyłka? Kurczę, zastanawiałam się przez kilka minut, a potem wyjęłam te torby reklamowe torby reklamowe żeby je dokładnie obejrzeć. Dzięki temu będę mogła ustalić do kogo jest ta dziwna przesyłka. Obejrzałam torby reklamowe i zauważyłam że w rogu jest małe logo banku, który mieści się zaledwie obok. Czyli jest udało się. Znalazłam odbiorcę paczki. Tylko co ja teraz zrobię tym wielkim pudłem? Nie za bardzo uśmiecha mi się dźwigać to samej. Niby nie aż tak daleko ale zawsze to mega ciężkie pudło. Nie mam żadnego wróżka żeby to tam wsadzić więc muszę coś wymyślić. Postanowiłam najpierw przejść się do tego banku i po prostu im powiedzieć że znalazła się u nas ich przesyłka. Tak więc poszłam.