poniedziałek, 9 czerwiec 2008
maskotki reklamowe
Ostatnio zastanawiałam się,czy nie zamówić do pracy jakiś gadżetów promujących. Przyszło mi do głowy, że takie maskotki reklamowe mogą być fajnym rozwiązaniem. Nie są ani drogie, ani duże, ani onieśmielające osobę obdarowaną, a są miłym upominkiem dla naszych klientów. Przemyślałam sobie kto miałby dostać takie prezenty. Doszłam do wniosku, że profil naszych klientów idealnie pasuje i na pewno się uśmieją jak dostaną maskotki reklamowe. Znając ich to postawią sobie na biurku, będą upinać im jakieś śmieszne rzeczy i w ogóle maskotka stanie się przedmiotem drwin i żartów, ale oto też chodzi, żeby zajmowała i bawiła. Dalej zastanawiałam się co to powinno być? Mogę zrobić misia, lalkę, jakiegoś innego zwierzaczka. Później jednak przyszło mi do głowy inne rozwiązanie. Zamówię wielkie pluszowe tabletki, np.: pluszowy rutinoscorbin, albo wielka pluszowa niebieska viagra. Takie rozwiązanie okazało się strzałem w 10tkę. Na konferencjach i spotkaniach jako dekoracje pojawiły się wielkie maskotki promocyjne, a uczestnicy mieli kupę zabawy.
kubki reklamowe
Codziennie rano, w wielu korporacjach odbywa się wyścig, czy tez giełda na kubki reklamowe. Pracownicy takich korporacji ścigają się rano do kuchni żeby zaparzyć sobie Kawę w ich ulubionym kubku. A trzeba się spieszyć bo inni maja również swoje preferencje. Dlatego producenci i reklamodawcy prześcigają się w projektach tak żeby kubki reklamowe przyciągały, swoim kształtem, ergonomia, czy wzornictwem. Powoduje to ten szczególny rodzaj współzawodnictwa.... spieszymy się by napis się porannej kawy z kubka z logo tej a nie innej firmy. Tym samym zapamiętujemy to logo i... praca firmy reklamowej i działu marketingu i promocji została wykonana.
piątek, 11 kwiecień 2008
Walizki reklamowe
Przyszła dziś pewna dość duża, tajemnicza paczka. Kurier ledwo ją doniósł i lekko się zasapał. Nadawca nieznany, nic nie było na paczce poza adresem doręczenia. Podpisałam i kurier pojechał a ja zostałam z tym gigantem. Pierwszą rzeczą jaką pomyślałam było - otworzę i sprawdzę co jest w środku. I tak też zrobiłam. Wzięłam nożyczki i zaczęła rozcinać paczkę. Udało się po kilku minutach choć nie było łatwo. Otwieram i co widzę? Całe pudło wypełnione czymś co przypomina mi torby reklamowe. I jakie moje zdziwienie? Po co nam coś takiego? Czy to nie pomyłka? Kurczę, zastanawiałam się przez kilka minut, a potem wyjęłam te torby reklamowe torby reklamowe żeby je dokładnie obejrzeć. Dzięki temu będę mogła ustalić do kogo jest ta dziwna przesyłka. Obejrzałam torby reklamowe i zauważyłam że w rogu jest małe logo banku, który mieści się zaledwie obok. Czyli jest udało się. Znalazłam odbiorcę paczki. Tylko co ja teraz zrobię tym wielkim pudłem? Nie za bardzo uśmiecha mi się dźwigać to samej. Niby nie aż tak daleko ale zawsze to mega ciężkie pudło. Nie mam żadnego wróżka żeby to tam wsadzić więc muszę coś wymyślić. Postanowiłam najpierw przejść się do tego banku i po prostu im powiedzieć że znalazła się u nas ich przesyłka. Tak więc poszłam.
Torby reklamowe
Widzieliście kiedyś kwadratowe torby reklamowe z plastiku? Takie sztywne, brzydkie i w ogóle nie estetyczne? Kto takie podrukuje w ogóle? Można by powiedzieć że nie wiadomo po się wymyśla takie brzydkie gadżety, a jednak firmy produkują i zamawiają te torby reklamowe z nadrukiem, czasem bez. W sumie czy tak naprawdę liczy się co jest takim gadżetem reklamowym? Czy chodzi tylko o symbol, o to że coś się dostaje i że można mieć coś za darmo? Przecież długopisy też wszyscy mają a jednak jak się daje taką reklamówkę to i tak wszyscy biorą. Więc co w tym jest ? Zastanówmy się na tym. Ludzie po prostu lubią dostawać takie pierdoły nie zależnie od tego czy im się to przyda czy też nie. Za darmo to bierzemy i nikt nie patrzy na kształt, kolor, użyteczność. Odstani dostałam taki plecak reklamowy na piknik. W środku były cztery talerzyki i całe wyposażenie. Badziewne ale się bardzo przyda, nie ma co. Więc jeśli dostajesz taki gadżet bierz i nie zastanawiaj się czy Ci się przy da czy niem, czy jest ładny czy tez nie. Po prostu go weź.
środa, 9 styczeń 2008
Artykuły reklamowe
Skończył się sezon noworoczny i tym samym bum na artykuły reklamowe, o które przed świętami zabijały się wszystkie firmy. Ludzie jak szaleni wchodzili, klikali szukali, wpisywali w wyszukiwarkach hasła takie jak artykuły reklamowe. Wszystko po to aby zdążyć przed Wigilią. A teraz po świętach nastała błoga cisza. Telefony nie dzwonią, maila schodzą, ale w ilościach sztuk dziesięć a nie sto dziesięć, czyli sielanka.
Niestety okres spokoju na artykuły reklamowe też zaczyna się już kończyć. Zaraz będzie luty i znowu sezon się rozkręca. Firmy już pracują swoim normalnym trybem. Pokończyły się urlopy i można pracować pełną parą. Dlatego warto znowu przyłożyć się do pozycjonowania haseł, popracować nad layoutem, reklamą, jakimiś nowymi gadżetami. Są już także nowe katalogi reklamowe na których można się wzorować. A więc do dzieła.
Niestety okres spokoju na artykuły reklamowe też zaczyna się już kończyć. Zaraz będzie luty i znowu sezon się rozkręca. Firmy już pracują swoim normalnym trybem. Pokończyły się urlopy i można pracować pełną parą. Dlatego warto znowu przyłożyć się do pozycjonowania haseł, popracować nad layoutem, reklamą, jakimiś nowymi gadżetami. Są już także nowe katalogi reklamowe na których można się wzorować. A więc do dzieła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)